Oświadczam, iż zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. czarodziejkasmakow@gazeta.pl
Świat magii, tych już poznanych i tych jeszcze nieodkrytych smaków, moc wrażeń i pasja, która mam nadzieję będzie trwała wiecznie...

zupy

piątek, 07 grudnia 2012

Danie to jest wspomnieniem ostatniego urlopu i miejsca, do którego tam zaglądałam. Chodzi mi o recenzowaną wcześniej tutaj restaurację Molo Cafe w Ustce.

Przepis próbowałam odtworzyć sama, kierowałam się smakiem, który zdążyłam zapamiętać. Nie jest to wierna kopia tamtej zupy i nie wiem czy tamtejszy szef kuchni nie pogoniłby mnie widząc i czytając to, co natworzyłam, ale postanowiłam się mimo wszystko pobawić i skomponować tamten smak.

 

Składniki:

 

- 1 puszka całych pomidorów, bez skórki (najlepiej pomidory pelati)

- 250 ml bulionu drobiowego

- czosnek (ilośc według uznania)

- sól, pieprz

- szpinak

- masło

 

Na rozgrzane masło wrzucam umyty szpinak, dodaję czosnek, ale nie posiekany tylko pokrojony w plasterki, solę i duszę na małym ogniu. Szpinak ma być miękki, ale nie powinien się rozpadać.

Do osobnego garnka wrzuciłam odrobinę masła, podgrzałam i dodałam pomidory wraz z zalewą. Wszystko chwilkę dusiłam. Następnie dodałam czosnek pokrojony w plasterki, wlałam bulion i dusiłam dalej jakieś 15-20 minut. Po tym czasie zmiksowałam wszystko blenderem i doprawiłam solą i pieprzem. Zagotowałam zupę. Wyszło mi, że dodałam 5 ząbków czosnku, ale każdy sam powinien zdecydować na ile ma ochotę. Ja uważam, że pomidory i szpinak to doskonali towarzysze czosnku, więc go nie żałowałam.

Na talerzu układam część przygotowanego szpinaku, zalewam gorącym pomidorowym kremem i posypuję drobno startym parmezanem.

 

Wyszło sycąco, rozgrzewająco i przesmacznie, dlatego też polecam zupę na chłodne, zimowe wieczory.

 

 

 

22:22, czarodziejkasmakow , zupy
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 16 lipca 2012

Upały za nami, pewnie jeszcze jakieś mamy przed sobą. Na ogródku całe mnóstwo skarbów do spałaszowania, i właśnie przez to nie mam czasu publikować nowych przepisów. Zdjęć cała masa, lecz czasu brak. Dzisiaj się zawzięłam i postanowiłam, że wrzucę przepis na pyszną, sycącą i nieskomplikowaną zupę z cukinii.

 

To czego będziemy potrzebować do jej stworzenia to:

 

- ok. pół litra bulionu (ja użyłam bulionu drobiowo-warzywnego, zawsze gotuję go więcej i przechowuję w lodówce)

- 3 średnie, młode cukinie

- 1 średnia lub pół dużej cebuli

- 1 mała marchew

- 3 ząbki czosnku

- sól, pieprz, bazylia i tymianek

- olej do smażenia

 

Zaczynam od umycia i obrania cukinii. Kroję je na pół, i usuwam gniazda nasienne. Tak oczyszczone cukinie kroję w kostkę. Cebulę obieram i kroję w piórka, czosnek siekam drobno. Marchew myję, obieram i kroję w drobną kostkę. Na głebokiej patelni rozgrzewam olej, wrzucam cebulkę i czekam, aż się zeszkli. Dodaję czosnek, marchewkę i duszę na małym ogniu, by czosnek się nie przypalił. Kiedy wszystko się ładnie poddusi dodaję pokrojona cukinię, mieszam i przykrywam. Duszę to wszystko razem tak z 10-15 minut, po czym wlewam bulion i dodaję zioła. Ja miałam w domu szuszone, dlatego dodałam teraz, jeśli są świeże, to dodajemy je zawsze do potraw już na sam koniec. W przepisie podałam ok. pół litra bulionu, jego ilośc zależy od tego jak bardzo zupa ma być gęsta i jakiej wielkości będą nasze cukinie. Mi, z tych proporcji wyszedł super gęsty krem, taki jak lubię. Bulion z warzywami duszę tak długo, dopóki cukinia nie zrobi się całkiem miękka. Wszystko potem miksuję blenderem i doprawiam jeszcze do smaku solą i pieprzem. Ja dodałam biały pieprz, bardzo lubię ten jego właśnie rodzaj i u mnie w kuchni gości on znacznie częściej, niż pieprz czarny.

 

 

 

Smacznego życzę :)

21:44, czarodziejkasmakow , zupy
Link Komentarze (2) »