Oświadczam, iż zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. czarodziejkasmakow@gazeta.pl
Świat magii, tych już poznanych i tych jeszcze nieodkrytych smaków, moc wrażeń i pasja, która mam nadzieję będzie trwała wiecznie...
poniedziałek, 10 września 2012

Przepis nieskomplikowany, ciasto udaje się zawsze.

Co będę pisać, spróbujcie sami :)

 

Składniki:

 

- 1 kostka margaryny

- 1/2 szkl. mleka

- 2 szklanki cukru kryształu (ja zawsze daję trochę mniej)

- 3 łyżki kakao

- 2 szkl. mąki

- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

- 3 jajka

 

Margarynę, mleko, cukier i kakao rozpuszczamy w rondelku, i chwilkę gotujemy na małym ogniu, cały czas mieszając, by nic się nam nie przypaliło. Odlewamy 3/4 szkl. powstałej masy, a resztę studzimy. Do wystudzonej masy dodajemy przesianą mąkę, proszek i żółtka. Wszystko starannie mieszamy. Ja mieszam zawsze drewnianą łyżką. Ubijamy pianę z 3 białek i delikatnie łączymy z czekoladową masą.

Piekarnik nagrzewam do 170 stopnii, termoobieg i wstawiam ciasto na ok 50 minut.

Zaraz po upieczeniu wyjmuję ciacho, i wykłaczką nakłuwam wierzch Ambasadora w wielu miejscach, polewam polewą, którą wcześniej odłożyłam - w te dziurki spłynie polewa.

 

 

 

Smacznie polecam!

wtorek, 04 września 2012

Ostatnio było o czosnku, a dziś będzie o pomidorach, suszonych pomidorach.

Trochę mi z tym suszeniem zeszło, gdyż postanowiłam skorzystać z okazji, czyli z pogody. Na słońcu zajęło mi to kilka dni, ale efekt jest wart poświęcenia.

 

Składniki:

 

- pomidory

- sól

 

Zrywałam z krzaka tylko takie nieduże pomidorki, patrzyłam, żeby były mniej więcej jednakowej wielkości.

Po umyciu pomidorów, kroimy ja na połówki i małą łyżeczką wydrążamy z nich miąższ. Wydrążone połówki kroimi jeszcze raz na pół. Wyjdą wtedy takie ładne pomidorowe łódeczki. Układamy je na balsze przykrytej papierem do pieczenia i lekko solimy. Tej soli na prawdę dałam tylko troszkę.

Blaszki ustawiałam na tarasie, na słońcu, i w przewiewnym miejscu. Uwaga - jeśli słońce będzie zbyt mocne, to pomidory mogą się spalić, dlatego trzeba ich pilnować. Jak wspomniałam wyżej takie suszenie trochę trwa, mniej cierpliwym polecam piekarnik.

Kiedy pomidory się ususzyły, zostały zmielone w blenderze. Teraz przechowuję je w papierowej torebce.

 

 

 

 

Pachną pięknie :)

10:49, czarodziejkasmakow , przyprawy
Link Komentarze (2) »