Oświadczam, iż zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. czarodziejkasmakow@gazeta.pl
Świat magii, tych już poznanych i tych jeszcze nieodkrytych smaków, moc wrażeń i pasja, która mam nadzieję będzie trwała wiecznie...
środa, 25 lipca 2012

Nie jestem jakoś specjalnie zwolennikiem ciast drożdzowych na słodko, lecz lubię wiśnie. Zostało mi ich trochę wydrylowanych, po niewykorzystaniu na dżem, i postanowiłam upiec jakieś ciacho z wiśniami właśnie. Padło na drożdżówkę, bo jakoś mi tak zapachniały w podśwadomości te wiśnie połączone ze smakiem kruszonki.

Przepis mega łatwy, nie wymaga wysiłku i zawsze się udaje.

Ciasta drożdżowego nie trzeba się bać :).

 

Składniki na ciasto:

 

- 7 dkg świeżych drożdży

- 3/4 szkl. cukru

- 1/2 szkl. oleju

- 3/4 szkl. letniego mleka

- 4 roztrzepane jajka ze szczyptą soli

- 4 szkl. mąki pszennej (ja zawsze przesiewam mąkę)

 

Kruszonka:

 

- 1/2 kostki masła

- 1 szkl. mąki

- 1/2 szkl. cukru

 

I oczywiście jakieś owoce, ja dałam wiśnie. Miałam ich ponad pół kilograma. Były wydrylowane, zasypałam je jednym opakowniem cukru waniliowego przed wyłożeniem na ciasto.

 

Przygotowanie ciasta jest, jak wspomniałam, bardzo proste:

do miski wkruszamy drożdże i dodajemy w kolejności, jak napisane jest wyżej, resztę składników. Nie mieszamy, tylko nakrywamy miskę ściereczką i odstawiamy tak ciasto na 2 do 3 godzin. Po tym czasie mieszamy wszystko drewnianą łyżką i wykładamy na blaszkę. Na gotowe ciasto wyłożyłam wiśnie, a na wierzch wysypałam wcześniej przygotowaną i schłodzoną kruszonkę.

 

Kruszonka:

wszystkie podane składniki mieszamy ze sobą, i wkładamy do lodówki.

 

 

I teraz ważne - blaszkę z przygotowanym już ciastem wkładamy do zimnego piekarnika!!!! Nastawiamy piekarnik na 180 stopnii, termoobieg, i pieczemy 30 minut.

 

 

Pracy mało efekt super.

 

Polecam i pozdrawiam :)

poniedziałek, 16 lipca 2012

Upały za nami, pewnie jeszcze jakieś mamy przed sobą. Na ogródku całe mnóstwo skarbów do spałaszowania, i właśnie przez to nie mam czasu publikować nowych przepisów. Zdjęć cała masa, lecz czasu brak. Dzisiaj się zawzięłam i postanowiłam, że wrzucę przepis na pyszną, sycącą i nieskomplikowaną zupę z cukinii.

 

To czego będziemy potrzebować do jej stworzenia to:

 

- ok. pół litra bulionu (ja użyłam bulionu drobiowo-warzywnego, zawsze gotuję go więcej i przechowuję w lodówce)

- 3 średnie, młode cukinie

- 1 średnia lub pół dużej cebuli

- 1 mała marchew

- 3 ząbki czosnku

- sól, pieprz, bazylia i tymianek

- olej do smażenia

 

Zaczynam od umycia i obrania cukinii. Kroję je na pół, i usuwam gniazda nasienne. Tak oczyszczone cukinie kroję w kostkę. Cebulę obieram i kroję w piórka, czosnek siekam drobno. Marchew myję, obieram i kroję w drobną kostkę. Na głebokiej patelni rozgrzewam olej, wrzucam cebulkę i czekam, aż się zeszkli. Dodaję czosnek, marchewkę i duszę na małym ogniu, by czosnek się nie przypalił. Kiedy wszystko się ładnie poddusi dodaję pokrojona cukinię, mieszam i przykrywam. Duszę to wszystko razem tak z 10-15 minut, po czym wlewam bulion i dodaję zioła. Ja miałam w domu szuszone, dlatego dodałam teraz, jeśli są świeże, to dodajemy je zawsze do potraw już na sam koniec. W przepisie podałam ok. pół litra bulionu, jego ilośc zależy od tego jak bardzo zupa ma być gęsta i jakiej wielkości będą nasze cukinie. Mi, z tych proporcji wyszedł super gęsty krem, taki jak lubię. Bulion z warzywami duszę tak długo, dopóki cukinia nie zrobi się całkiem miękka. Wszystko potem miksuję blenderem i doprawiam jeszcze do smaku solą i pieprzem. Ja dodałam biały pieprz, bardzo lubię ten jego właśnie rodzaj i u mnie w kuchni gości on znacznie częściej, niż pieprz czarny.

 

 

 

Smacznego życzę :)

21:44, czarodziejkasmakow , zupy
Link Komentarze (2) »