Oświadczam, iż zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. czarodziejkasmakow@gazeta.pl
Świat magii, tych już poznanych i tych jeszcze nieodkrytych smaków, moc wrażeń i pasja, która mam nadzieję będzie trwała wiecznie...
Blog > Komentarze do wpisu

Moja pizza.

Myślę, że w każdym domu znajduje się przepis na pizzę.

Każdy robi inaczej, według innego sposobu i według własnego uznania. Ja posiadam kilka przepisów na ten włoski specjał, a dziś chciałam się podzielić jednym z nich.

 

Zawsze zaczynam do ciasta:

- 30 dkg mąki

- ok. 1/2 szklanki letniej (nie gorącej!) wody (to ile użyjemy wody zależy od rodzaju mąki, jaki wykorzystamy w przepisie)

- niecała łyżeczka soli

- 2 łyżki dobrej oliwy

- 15 g świeżych drożdży

 

Mąkę przesiewam do miski, robię w niej dołek i zostawiam na kilka chwil. W tym czasie drożdże mieszam z częścią letniej wody i czekam, aż zaczną "pracować". Kiedy drożdże pięknie się pienią wlewam do mąki, dosypuję sól i powoli zganiatam dolewając partiami resztę wody. Ciasto ma być miękkie i puszyste. Na końcu dodaję oliwę i zagniatam. Przykrywam ciasto ściereczką i odstawiam do wyrośnięcia.

 

Kiedy ciasto wyrasta, to zabieram się za przygotowanie sosu pomidorowego. Sos to ważna sprawa, smaruję nim ciasto przed wyłożeniem reszty składników, dzięki temu też nie potrzebne jest "doprawianie" pizzy ketchupem. Ponoć prawdziwy Włoch jest gotów sie obrazić, jeśli zaproponuje się mu ketchup do pizzy. Nie wiem czy to prawda.

Składniki na sos:

- 1 duży mięsisty pomidor lub 2 mniejsze

- pół drobno posiekanej cebulki

- 2 ząbki posiekanego czosnku

- zioła: bazylia, oregano

- zmielone suszone pomidory

- sól i pieprz do smaku

- łyżeczka oleju

 

Na oleju lekko podsmażam cebulę i czosnek, pilnując by się nie przypaliło. Dodaję zawsze do tego sosu pomidorowego olej, w którym, w słoiku mieszkają moje szuszone pomidory, ponieważ uważam, że ma on wspaniały aromat. Wrzucam pokrojonego w kostkę pomidora i na małym ogniu duszę kilka minut. Jak pomidor się całkiem "rozpadnie", dodaję zioła, sól, pieprz i zmielone suszone pomidory. Duszę wszystko razem, by smaki i aromaty się ze soba połączyły. Potem sos rozcieram robotem ręcznym, by miał jednolitą konsystencję.

 Kiedy ciasto już wyrośnie, dłońmi formuję jego okrągły kształt i smaruję pomidorowym sosem. Na to sypię część startej mozzarelli -  wtedy farsz nie będzie się zsuwał i zaczynam układanie reszty składników pizzy. Ja lubię tradycyjną, z szynka i pieczarkami i dużą ilością sera ale każdy może tu dodać co się tylko zamarzy i zachce :) Na koniec wysypujemy na pizzę resztę sera i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Ja ustawiam 250 stopnii góra - dół (nie termoobieg), i piekę ok 15 minut, aż ser się zarumieni.

 

Polecam, jak ktoś lubi, do pizzy sos czosnkowy. To ten sam, który robiłam do sałatki z kurczakiem.

 

 

Smacznego!

poniedziałek, 07 maja 2012, czarodziejkasmakow
Tagi: Pizza

Polecane wpisy

  • ostatni

    Po długiej mojej nieobecności wpadam tu, aby napisać, iż dalszą moją działalność blogowo-kulinarną prowadzić będęza pośrednictwemserwisu blogger pod adresem: cz

  • Kluski z mięsem

    Dzisiaj będzie obiadowo. Już dawno nosiłam się z zamiarem ich przygotowania i dziś właśniepostanowiłam swoje myśli wcielić w czyn. Składniki na farsz: - 30 da

  • Ryba po grecku

    Dziś prezentuję moją wersję ryby po grecku. Jest to smak i wariacja, które osiągnęłam gdzieś tam, po kilku próbach kucharzenia tego dania, i które w tej wersji

  • Pizza na tortilli z mrożonymi warzywami

     Zapraszam na szybką w przygotowaniu domową pizzę. Jako nadzienia użyłam mrożone warzywa na patelnię od HORTEX i wędlinę. Jak widzicie mrożone warzywa możn

  • Domowa pizza na orkiszowym spodzie

    Zapraszam na pyszną, domową pizzę na spodzie z mąki orkiszowej. Pizza jest bardzo prosta w przygotowaniu i tania. Idealna na kolację czy obiad. Polecam Składnik

Komentarze
Gość: Marcin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/09 13:11:02
Zaraz się cały oślinię. Piękna!
-
agattekh
2012/05/09 22:04:24
Pizza pychota, od razu zgłodniałam :-)