Oświadczam, iż zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. czarodziejkasmakow@gazeta.pl
Świat magii, tych już poznanych i tych jeszcze nieodkrytych smaków, moc wrażeń i pasja, która mam nadzieję będzie trwała wiecznie...
Blog > Komentarze do wpisu

Szaszłyczki z suszonymi pomidorami, oliwkami i serem.

Czasem zdarzają się dni, kiedy chciałabym zrobić kulinarnie coś tylko dla siebie. Moje kucharzenie opiera się głównie na sprawianiu przyjemności innym bo uważam, że tylko w ten sposób mam szansę przygotować na prawdę pysze jedzonko i najważniejsze - rzeczy mają sens a w tym też gotowanie, tylko wtedy, kiedy robi się je z myślą o innych. Kiedy jednak zostaję sama i nachodzi mnie ochota na małe "kulinarne" grzeszki, przygotowuję sobie tą małą przekąskę. Zajadając ją zamykam oczy i odpływam daleko w śródziemnomorskie krainy...

Wymyśliłam je przypadkiem, kiedy razu pewnego będąc na zakupach zauważyłam ser z pomidorami i bazylią. Nie będę podawała nazwy producenta, bo nie chcę robić reklamy a wiem, że zainteresowane osoby będą wiedziały pewnie o co mi chodzi :)

 

Zapraszam więc w podróż pełną aromatów i doznań smakowych!

 

Co będzie potrzebne?

- chwila wolnego czasu :)

- chęć na relaks :)

- pół opakowania sera feta z pomidorami i bazylią

- czarne oliwki (tyle sztuk ile jest kosteczek sera)

- suszone pomidory (używam zawsze tych własnej roboty)

- wykałaczki

- pół jabłka

- liście sałaty

Na talerzu układam liście sałaty a na niej połowę jabłka. Wyjmuję kostki sera i nadziewam na wykałaczki. Każdą wykałaczkę wbijam w jabłko, jedna przy drugiej, tak by całą połówkę zapełnić koreczkami. Kiedy już zakończę nabijanie sera to zabieram się za odsączenie pomidorów z zalewy. Te moje, własnej roboty mam mniej więcej tej samej wielkości i u mnie na jednego szaszłyczka idzie jeden pomidorek. Wszystko tak na prawdę zależy od tego co kto lubi. Ja suszonych pomidorów nie żałuję bo je uwielbiam. Kolejno nabijam pomidory na szaszłyki z serem. Całości dopełniają u mnie czarne oliwki. Po jednej na każdy koreczek.

szaszłyk

Szybko i jak dla mnie niebo w gębie. Wychodzi taki fajny jeżyk, który będzie jednocześnie ozdobą stołu. Ach, jak ja uwielbiam ten słodkawy smak pomidorów połączony z bazyliową nutą sera... A oliwki to staranne wykonczenie dla tych smaków.

jeżyk

jeżyk2

 

Latem robię troszkę inną wersję: ser łączę ze świeżymi pomidorami i oliwkami lub świeżym ogórkiem. To super przekąska, w sam raz do grilla.

Na prawdę polecam i życzę smacznego! 

 

niedziela, 11 grudnia 2011, czarodziejkasmakow

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Marcin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/14 23:31:54
Mniam... mniam... Chcę takie ;-)